Bitwa o Monte Cassino

Bitwa o Monte Cassino

18 maja 1944

Rocznica zdobycia Monte Cassino

W tym dniu zawieszono biało-czerwoną flagę na ruinach klasztoru św. Benedykta.

 

 

fot. domena publiczna –

Skromny policjant z Rudek koło Lwowa, Emil Chech, staje z kornetem przed zdobytym przez Polaków klasztorem i gra hejnał mariacki na Monte Cassino.

Zdjęcie to stało się symbolem wysiłku Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Bohater fotografii wielokrotnie odznaczył się na polu walki pod Tobrukiem i w południowych Włoszech, ale do historii przeszedł, gdy karabin zastąpił na moment muzyczny instrument.

Pan Emil Czech zmarł 26 marca 1978 roku.

W rzeczywistości cztery bitwy stoczone przez wojska alianckie z Niemcami, które miały miejsce w 1944 roku w rejonie klasztoru na Monte Cassino. Bitwa ta uznawana jest za jedną z najbardziej zaciętych (obok walk pod Stalingradem, na Łuku Kurskim, lądowania w Normandii i powstania warszawskiego) w czasie II wojny światowej. Brytyjski historyk Matthew Parker napisał: 

Bitwa o Cassino – największa lądowa bitwa w Europie – była najcięższą i najkrwawszą z walk zachodnich aliantów z niemieckim Wehrmachtem na wszystkich frontach drugiej wojny światowej. Po stronie niemieckiej wielu porównywało ją niepochlebnie ze Stalingradem.

Po udanych lądowaniach aliantów w Kalabrii, Tarencie i Salerno na początku września 1943 roku, i po kapitulacji Włoch w tym samym miesiącu, siły niemieckie zaczęły się powoli wycofywać w kierunku północnym. Sprawnie dowodzone wojska niemieckie, opierając się na dwóch improwizowanych liniach obrony, prowadziły działania opóźniające ofensywę aliancką, przygotowując w tym czasie Linię Gustawa – silnie ufortyfikowany i trudny do zdobycia pas umocnień obronnych przebiegający w najwęższym miejscu Półwyspu Apenińskiego. Feldmarszałek Luftwaffe Albert Kesselring, któremu 6 listopada 1943 roku powierzono dowodzenie wszystkimi siłami niemieckimi we Włoszech, obiecał Hitlerowi utrzymanie tej linii przez przynajmniej sześć miesięcy.

Usytuowane na silnych pozycjach obronnych, w terenie który wyraźnie sprzyjał obrońcom i w którym niemal niemożliwe było wykorzystanie sił pancernych, wojska generałów Heinricha von Vietinghoffa i Fridolina von Sengera bez trudu odpierały serie uderzeń wojsk alianckich w okresie od stycznia do maja 1944 roku. Ostatecznie linie niemieckie zostały przełamane 18 maja zarówno dzięki natarciom Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego, 2 Korpusu Polskiego oraz brytyjskiej 78 Dywizji, jak i wyczerpaniu sił i środków 10 Armii niemieckiej, która tego dnia rano zaczęła wycofywać swe frontowe oddziały.

 

Po lądowaniu aliantów na Sycylii w 1943 roku sytuacja Włoch stała się bardzo trudna. III Rzesza zmuszona była wesprzeć niepewnego sojusznika na nowym froncie, a po kapitulacji marszałka Badoglio – rozpoczęła okupację kraju. Mimo to alianci zdołali wylądować pod Salerno, zająć Neapol i od tego momentu posuwali się wolno na północ. Po zachodniej stronie Apeninów, wzdłuż brzegów Morza Tyrreńskiego poruszały się oddziały amerykańskiej 5 Armii generała-porucznika Marka Clarka, zaś po wschodniej stronie pasma, wzdłuż wybrzeża Adriatyku, 8 Armia brytyjska generała Bernarda Montgomery’ego. Naczelne dowództwo nad siłami alianckimi we Włoszech sprawował generał (od października 1944 roku marszałek) Harold Alexander.

Przez wieki obrona Włoch przed najeźdźcami z południa koncentrowała się w przejściu na Rzym pod Monte Cassino, pomiędzy pasmami gór, przecinającymi Włochy, zajmującymi obszar od Gaety po Ortonę. Wiele lat studiowano to zagadnienie na włoskich wyższych uczelniach wojskowych. Wojskowi niemieccy potwierdzili, że „ten, kto ma masyw Monte Cassino, jest panem!”.

Niemcy, mając przed sobą atakujące armie alianckie, natychmiast przystąpili do przeciwdziałania. Marszałek polny Luftwaffe Albert Kesselring, zdając sobie sprawę ze strategicznego znaczenia doliny rzeki Liri oraz flankujących ją wzgórz na północny wschód i południowy zachód od Monte Cassino, rozkazał dowódcy saperów generałowi Hansowi Bessellowi zbudować głęboki pas umocnień, nazwany Linią Gustawa. Umocnień tej linii broniła składająca się z wielu jednostek niemiecka 10 Armia, którą dowodził generaloberst Heinrich von Vietinghoff, przy czym najważniejszy jej odcinek obsadziły dwie doborowe jednostki lądowe Luftwaffe: 1 Dywizja Strzelców Spadochronowych (dowódca Richard Heidrich) i 1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa „Hermann Göring” (dowódca Wilhelm Schmalz, który za działania na tym odcinku 23 grudnia otrzymał Liście Dębu do Krzyża Rycerskiego).

Podejmowane kilkakrotnie, od 17 stycznia 1944 roku, próby zdobycia umocnień przez wojska sprzymierzonych spełzły na niczym. Droga na Rzym była zamknięta.

Również próba ominięcia Monte Cassino poprzez desant pod Anzio nie przyniosła spodziewanych rezultatów – aliantom udało się łatwo utworzyć 22 stycznia 1944 roku przyczółek, ale nie potrafili wykorzystać momentu zaskoczenia. Niemcy w krótkim czasie zdołali ściągnąć znaczne siły (14 Armia, dowódca generaloberst Eberhard von Mackensen) i zatrzymać Amerykanów i Brytyjczyków, którzy nie osiągnęli wyznaczonych celów i okrążenie wojsk niemieckich nie powiodło się. Przed zepchnięciem wojsk sprzymierzonych do morza ocaliły je ciężkie bombardowania lotnicze i działa artylerii okrętowej wstrzymującej niemieckie kontruderzenia. W tej sytuacji dowództwo alianckie postanowiło wznowić ataki na Linię Gustawa, usiłując sforsować nurt rwącej rzeki Rapido i zdobyć leżące na drodze nr 6 niewielkie miasto Cassino.

 

Ataki prowadzono w trzech fazach, ale wszystkie uderzenia zakończyły się ich klęską. Wspomagani przez włoskich ochotników (mulników i nosicieli-zaopatrzeniowców) żołnierze wojsk alianckich atakowali pozycje obrońców bez wcześniejszego rozpoznania terenu i przy pełnej ignorancji dowódców, którzy zdawali się nie widzieć tego, że przeciwnik zdołał doskonale przygotować własne stanowiska, nie dając nacierającym najmniejszych szans na osiągnięcie sukcesu. Umocnienia nie były jedną linią, lecz całym systemem linii ze stanowiskami zaplanowanymi tak, by można było przeprowadzać kontrataki na utraconych obszarach, także wstecz, w głąb własnych – „już zdobytych przez przeciwnika” – pozycji.

 

.

Pierwsze natarcie

 

 

17 stycznia komandosi z 1 Samodzielnej Kompanii Komandosów mjr. Władysława Smrokowskiego, współpracując z brytyjską 56 Dywizją Piechoty, opanowali jedno ze wzgórz pasmaMonti Aurunci wznoszącego się nad doliną rzeki Garigliano. Sąsiednie wzgórze zajęte zostało w tym samym czasie przez 40 Royal Marines Commando. Tym samym komandosi dokonali dywersji na dalekich tyłach wroga na północny wschód od Suio. Były to jednak działania o marginalnym znaczeniu, po których komandosów wycofano na tyły, a 1 Samodzielna Kompania została rozwiązana i włączona w skład 2 Korpusu Polskiego.

Dla odciążenia zagrożonych zepchnięciem do morza przez XIV Armię niemiecką wojsk sprzymierzonych pod Anzio, 22 stycznia wieczorem uderzyli frontalnie, na oślep, Amerykanie. II Korpus (dowódca gen-por. Geoffrey Keyes) 5 Armii rzucił na Cassino i dolinę rzeki Liri 36 Teksańską Dywizję Piechoty

W sztabach zakładano, że jeśli uda się włamać na głębokość 4 kilometrów w głąb linii niemieckiej obrony w okolicach „San Angelo”, winno to otworzyć szeroki dostęp do doliny Liri, a tym samym udrożnić drogę na Rzym. Tymczasem forsowanie wąskiej (od 8 do 19 metrów), lecz rwącej rzeki Rapido, której prawy brzeg był wysokim na 4-12 metrów urwiskiem, nie powiodło się. Wezbrana deszczami rzeka stanowiła przeszkodę nie do przebycia, a główne umocnienia niemieckie znajdowały się na wysoko położonym terenie około 1000 metrów za jej zachodnim brzegiem. Żołnierze ginęli w nurtach rzeki (prąd porywał gumowe łodzie, a ogień artylerii niemieckiej zrywał drewniane kładki), na gęsto rozmieszczonych tu minach i od huraganowego ognia artylerii przeciwnika. Ci, którzy zdołali się przeprawić, znaleźli się pod zmasowanym ostrzałem ze wszystkich rodzajów broni. Próbowano ich osłaniać pociskami dymnymi, ale to przynosiło efekty przeciwne od zamierzonych: zasłona dymna uniemożliwiała wskazywanie celów własnym obserwatorom artyleryjskim, zaś niemieccy strzelcy wyborowi podpełzali pod jej osłoną do stanowisk Amerykanów, wybijając żołnierza po żołnierzu. Pod wieczór straty 36 DP wyniosły 1681 ludzi i szturm trzeba było przerwać. Dowódca dywizji, gen. Fred L. Walker, napisał po wojnie:

 

.

Spodziewałem się, że Clark i Keyes będą chcieli na mnie zrzucić odpowiedzialność za własną głupotę. Przyjechali dziś do mej kwatery we wcale niezłych humorach. Clark powiedział, że niepowodzenie 36. dywizji w forsowaniu Rapido jest tak samo jego błędem, jak i każdego innego dowódcy, ale on przynajmniej wiedział jak trudne jest to zadanie. Dodał, że teraz będzie atakował wzgórza na północ od Cassino… Powinien był to zrobić na samym początku.

Fred Walker, Wspomnienia

.

Jeszcze większe straty ponieśli szturmujący na prawym skrzydle „Goumierzy” (tak nazywano Marokańczyków z Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego), którzy zdołali jednak wedrzeć się dość głęboko w pas pozycji niemieckich. 9. kompania 4 Regimentu Tunezyjskiego poszła do ataku na bagnety, otworzyła drogę dla dwóch batalionów, ale z kompanii wróciło tylko trzech podoficerów i piętnastu żołnierzy. 27 stycznia regiment praktycznie przestał istnieć tracąc 1,5 tys. żołnierzy, w tym 150 Francuzów (oficerów i podoficerów). Nieznaczne postępy odnotowały trzy dywizje X Korpusu 8 Armii Brytyjskiej próbujące forsować rzekę Garigliano w dniach 18-23 stycznia.

11 lutego do natarcia mijającego Monte Cassino od północnego wschodu wysłano amerykańską 34 Dywizję Piechoty gen. Charlesa W. Rydera mającą zaatakować kluczowe wzgórze Monte Calvario („593”) oraz – poprzez „Monte Castellone” – zagłębienie „Gardziel” i farmę „Massa Albaneta”. Pozycje te były obsadzone przez doborowe bataliony niemieckiej 1 Dywizji Pancerno-Spadochronowej „Hermann Göring”.

Jako pierwszy cel ataku gen. Ryder wybrał zrujnowane baraki koszar armii włoskiej (w czasie I wojny światowej był to obóz jeniecki, tzw. Villa) położone nad rzeką Rapido, w odległości około 3 km na północ od Cassino. Rapido była w tym miejscu nieco szersza (około 30 m) i płytsza, a w dodatku osłaniał ją masyw wzgórza klasztornego, co w pewnym stopniu zabezpieczało przed bezpośrednim ogniem nieprzyjaciela. Dwa kilometry dalej zaczynały się wzniesienia: wzgórza „56” i „213”.

Ryder zamierzał skierować część swych sił na miasto Cassino, by utworzyć przyczółek do późniejszego ataku na wzgórze klasztorne, a pozostałymi oddziałami zająć „Monte Castellone”, dziki szczyt odległy około 5 km od Villi. Po jego opanowaniu żołnierze mieli uderzać na południowy zachód, by wyjść nad dolinę Liri kilka kilometrów na północ od Monte Cassino.

Tymczasem okazało się, że nawet pierwszy cel ataku – Villa – był niezwykle trudny do zdobycia. W ruinach koszar pełno było betonowych schronów bojowych, a przedpola zaminowano. Nocny atak był serią porażek: miny dziesiątkowały piechotę, błoto spowalniało postępy czołgów, a ogień karabinów maszynowych z ruin koszar i dział zza wzgórz uniemożliwiał jakiekolwiek poruszenia piechoty.

Na skutek ciężkich strat 34 DP (np. w 1. i 3. batalionie 141. regimentu pozostało zaledwie 9% początkowych stanów; podobnie było w 142. regimencie), 12-13 lutego zastąpiła ją amerykańska 36 DP, która odpierała niemieckie kontruderzenie na „Monte Castellone”, tym razem zakończone niepowodzeniem obrońców (Niemcy stracili ok. 150 żołnierzy). 36 DP zajmowała stanowiska na „Monte Castellone” do 20 lutego, do którego to dnia sam tylko 2. batalion 135. regimentu stracił 7 oficerów i 197 żołnierzy.

Na skutek poniesionych strat alianci musieli wycofać z linii pięć dywizji (36. i 34. amerykańskie, 56. i 5. brytyjskie oraz 3. algierską).

 

 

Zbombardowanie klasztoru

 

 

       fot. domena publiczna – Latająca Forteca B-17 przelatująca nad Monte Cassino, 15 lutego 1944 r.

               

 

fot. domena publiczna – Chmury kurzu i dymu zasłaniają widok z lotu ptaka nad Wzgórzem Klasztornym, gdzie św. Benedykt założył klasztor w 529 r. Dowódca Nowej Zelandii zażądał zniszczenia opactwa, zanim wyśle swoich ludzi do ataku na wzgórze.

Jeszcze przed desantem na Sycylii, 10 czerwca 1943 roku Kolegium Szefów Sztabów (CCS) upominało generała Eisenhowera, by „bez względu na okoliczności operacyjne wszystkie instytucje religijne, kościoły, archiwa i pomniki przeszłości [we Włoszech] były chronione”. Gdy Naczelne Dowództwo Sił Alianckich (AFHQ) uzyskało 19 czerwca pozwolenie na bombardowanie celów militarnych w pobliżu Rzymu, upomnienie to powtórzono, na co Eisenhower odpowiedział, że akcje będą prowadzone „z zachowaniem ostrożności w odniesieniu do dzieł sztuki i pomników historii. Dowódcy sił morskich, lądowych i powietrznych otrzymali w tej sprawie instrukcje i wykazali całkowite zrozumienie dla maksymalnego ograniczania niepotrzebnych i dających się uniknąć zniszczeń”.

Nie udało się oczywiście uniknąć trafień, ale – jak pisał 3 stycznia 1944 roku ppłk Robert Raymond, oficer łącznikowy artylerii przy dowództwie 5 Armii – „jakiekolwiek zniszczenia wyrządzone przez ogień naszej artylerii były przypadkowe, jako że dowódcy wiedzą i rozumieją, że kościołów i innych budowli sakralnych atakować nie wolno”.

Jesienią 1943 roku rozpoczęły się prace przy budowie umocnień Linii Gustawa. W połowie listopada Hitler kazał włączyć wzgórze klasztorne w system obronny (w opactwie przebywało wówczas 70 zakonników i rosnąca z dnia na dzień liczba cywilnych uchodźców). 10 października mury klasztorne zostały nieznacznie uszkodzone podczas bombardowania miasta Cassino przez samoloty alianckie. W tym samym dniu niemiecki myśliwiec zahaczył skrzydłem o kabel kolejki linowej łączącej miasto z opactwem, co spowodowało zniszczenie samolotu i kolejki; od tego czasu jedyną nitką komunikacji stała się stroma, wijąca się droga blisko 10-kilometrowej długości. Na szczycie było coraz trudniej o wodę.

Cztery dni po tym pierwszym, przypadkowym zbombardowaniu klasztoru, na Monte Cassino przybyło kilku niemieckich oficerów (w tym podpułkownik Julius Schlegel i kapitan-chirurg Maximilian Becker z 1 Dywizji Pancernej), którzy zapowiedzieli, że są gotowi pomóc w ewakuacji skarbów kultury nagromadzonych w klasztorze. Opat, arcybiskup Don Gregorio Diamare, był zdziwiony: „jeśli obie walczące strony gwarantują, że będą chronić skarby kultury, cóż złego może przytrafić się temu świętemu miejscu?”. Oficerowie wyjaśnili, że opactwo jest zagrożone ze względu na swe położenie. Wzgórze będzie fragmentem linii obronnej i klasztor może ulec uszkodzeniu, a nawet zniszczeniu, gdy w najbliższym otoczeniu rozpoczną się walki. Następnego dnia wjechały na szczyt samochody ciężarowe i rozpoczęła się ewakuacja skarbów do Rzymu (a w rzeczywistości do Spoleto, o czym zakonników nie poinformowano). Klasztor opuścili prawie wszyscy zakonnicy i większość uchodźców. Pozostali tylko opat, pięciu zakonników, pięciu braci świeckich i ok. 150 cywilów.

Na początku stycznia Niemcy ewakuowali wszystkich cywilów z wyjątkiem 2-3 rodzin i kilku chorych. Opat, proszony o opuszczenie klasztoru, odmówił. Tymczasem sytuacja uległa pogorszeniu. Parcie niemieckiej 14 Armii na przyczółek pod Anzio zmusiło aliantów do ponowienia ataków na Linię Gustawa. Krwawa łaźnia, jakiej doświadczyli w styczniu Amerykanie, przyspieszyła decyzję dowództwa 5 Armii (na tym etapie działań atakiem dowodził gen. Clark) o wprowadzeniu do linii korpusu pod dowództwem nowozelandzkiego generała Bernarda Freyberga, który po naradzie z dowódcą 4 Dywizji Hinduskiej oświadczył, że nie pośle swych żołnierzy na linię, dopóki klasztor nie zostanie zbombardowany (jeden z jego podwładnych dostrzegł jakoby odblask światła w lornecie niemieckiego obserwatora w klasztorze).

14 lutego nad klasztorem eksplodowały pociski z ulotkami, które informowały, po włosku i po angielsku:

.

Włoscy Przyjaciele, uważajcie: do tej pory szczególnie staraliśmy się uniknąć bombardowania klasztoru na Monte Cassino. Niemcy wiedzą jak na tym skorzystać. Ale teraz walki coraz bardziej zbliżają się do tego uświęconego miejsca. Nadszedł czas, kiedy musimy wycelować nasze działa w sam klasztor. Udzielamy wam ostrzeżenia, abyście mogli się uratować. Ostrzegamy was usilnie: opuśćcie klasztor. Opuście go natychmiast. Zastosujcie się do tego ostrzeżenia. To dla waszego dobra!

.

Tego samego dnia gen. Alexander oświadczył, że klasztor może zostać zbombardowany, jeśli Freyberg uzna to za militarną konieczność. Freyberg taką konieczność oczywiście potwierdził i następnego dnia 256 nadlatujących falami alianckich bombowców (B-17, B-25 i B-26) zrzuciło na Monte Cassino 576 ton bomb, zamieniając zabytkowy klasztor (zbudowany w roku 529) w stos gruzów[ (co tylko ułatwiło sytuację Niemcom, bowiem nie zostały zniszczone grube mury przyziemia i liczne pomieszczenia poniżej poziomu gruntu, które po bombardowaniu stały się silnymi punktami obrony niemieckich spadochroniarzy).

Opat pozwolił ewakuować się dopiero 17 lutego 1944 roku, a dzień później powiedział gen. Sengerowi:

.

Generale, uznałeś opactwo Montecassino za strefę chronioną, zakazałeś wchodzić na jego teren żołnierzom niemieckim i wyznaczyłeś linię, poza którą nie mogło być broni ani punktów obserwacyjnych. Czuwałeś nad ścisłym przestrzeganiem tych rozkazów. Potwierdzam, że do chwili zburzenia Montecassino nie było w opactwie niemieckich żołnierzy, ich broni, ani innych instalacji militarnych.

Don Gregorio Diamare

.

Wszyscy, którzy widzieli film nakręcony podczas bombardowania i zdjęcia lotnicze zrujnowanego klasztoru, byli w szoku. Zniszczenie tego miejsca odbiło się szerokim echem na całym świecie. Powszechnie uznawano to za szczyt głupoty i barbarzyństwa. Generał brytyjski J.F.C. Fuller nazwał bombardowanie „aktem czystej głupoty”. Być może wpłynęło to na decyzję Kesselringa o oszczędzeniu Rzymu, Wenecji i innych włoskich miast o wyjątkowym znaczeniu.

 

fot. domena publiczna – Niegdyś święte miejsce kultu, opactwo zostało zredukowane do kupy gruzu. Po wojnie został całkowicie odbudowany, aby przypominać swoją dawną świetność, a dziś jest chętnie odwiedzanym miejscem turystycznym i pielgrzymkowym.

fot. domena publiczna – Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na pobojowisku na Monte Cassino

fot. domena publiczna – Stopień zrujnowania klasztoru na Monte Cassino dobrze pokazuje, jak bardzo zacięte były toczone tam walki (fot. domena publiczna).

fot. domena publiczna – Ruiny klasztoru na Monte Cassino

24 marca dowódca 8 Armii gen. Oliver Leese zaproponował dowódcy 2 Korpusu Polskiego zdobywanie Monte Cassino. Po krótkim zastanowieniu gen. Anders przyjął propozycję (dowódca II Korpusu uważał, że zwycięski szturm na klasztor będzie sukcesem sprawy polskiej i zagłuszy propagandę sowiecką głoszącą, że Polacy unikają walki z Niemcami), a 8 kwietnia, podczas odprawy w Cantalupo poinformował dowódców wielkich jednostek Korpusu o tym, jakie zadanie postawiono przed nimi. Rozpoczęto planowanie i przygotowania do boju.

fot. domena publiczna

Zburzenie klasztoru

Zburzenie klasztoru niewiele pomogło aliantom, mimo że zgromadzono nowe siły do ataku na Linię Gustawa; były to 2. i 4. dywizje hinduskie, dywizja nowozelandzka oraz brytyjska 78 Dywizja Battleaxe. W opinii Niemców ta ostatnia była „najdoskonalszą bronią w całym arsenale Alexandra”.

Drugie uderzenie (operacja „Avenger” 8 Armii brytyjskiej), rozpoczęte 15 lutego przez 2 Dywizję Nowozelandzką, miało za zadanie odciążyć atakowany przez niemiecką 14 Armię przyczółek pod Anzio (zajęty wcześniej w ramach operacji „Shingle”). Nowozelandczycy (2 Dywizja dowodzona przez brygadiera Howarda Kippenbergera) zaatakowali stację kolejową Cassino z użyciem wsparcia artylerii i czołgów. Padające od 2 lutego ulewne deszcze zamieniły dolinę Rapido w grzęzawisko. Natarcie mogło poruszać się jedynie wzdłuż nasypu kolejowego, ale był on mocno zniszczony i zaminowany. Kippenberger zdawał sobie sprawę ze szczupłości tego miejsca, więc postanowił atakować siłami jednego batalionu. Był to 28. batalion złożony z Maorysów. Udało im się Niemców wyprzeć, jednak 18 lutego po południu zmuszeni byli wycofać się, ponosząc ciężkie straty (utrzymano jedynie most kolejowy na rzece Rapido) – z 200 żołnierzy, którzy wyruszyli poprzedniej nocy, wróciło 70.

W dniach 15-17 lutego Królewski Pułk Sussex atakował bezskutecznie wzgórze „593”. Łącznościowiec z Batalionu Pendżabskiego tak opisywał tkwienie w ciasnych „sangarach” na zboczach wzgórz:

.

Bywało, że w nocy słyszeliśmy pojedynczy strzał z karabinu. Schemat był zawsze niezmienny. Na ten pierwszy trzask odpowiadało kilka strzałów, które zapoczątkowywały ogień z lekkich karabinów maszynowych Bren, który rodził szybki terkot niemieckich karabinów maszynowych, co uruchamiało moździerze, potem dwudziestki piątki i osiemdziesiątki ósemki, a na koniec ciężką artylerię i cały obszar tańczył, huczał i rozpadał się jak w Piekle Dantego. Wszystko to z powodu jednego swędzącego palca i jednego nerwowego oka. Po chwili do obu stron docierało, że nikt nie atakuje i wszystko cichło.

 Archiwum B. Smitha

.

Doświadczony dowódca 4. dywizji, gen. Francis Tuker, chciał zaatakować Monte Cassino szerokim natarciem oskrzydlającym, ale został pozbawiony takiej możliwości, bowiem kazano mu atakować bezpośrednio klasztor.

18 lutego 2 bataliony Gurków (Gurkha Rifles) z Królewskiego Regimentu Sussex (wchodzący w skład 4. dywizji) zaatakowały ponownie Monte Calvario („593”) oraz wzgórza „444”, „445” i „569”. Mimo iż zajęto na pewien czas kluczowe wzgórze „593”, jeszcze tego samego dnia na skutek ciężkich strat i ostrzału niemieckiego z okolicznych bunkrów wycofano się. Straty Gurkha Rifles wyniosły łącznie 245 żołnierzy. Freyberg nie miał innego wyjścia jak przyznać, że natarcie się załamało.

Po czterech tygodniach, 15 marca (operacja „Dickens”) rozpoczęło się trzecie, najbardziej krwawe z dotychczasowych, natarcie tymi samymi siłami, poprzedzone bombardowaniem: w ciągu trzech i pół godziny 575 ciężkich i średnich bombowców oraz 200 myśliwców bombardujących zrzuciło na miasto i okolice blisko 1,1 tys. ton bomb, a artyleria wystrzeliła ponad 10 tys. pocisków. Po tym przygotowaniu ogniowym, w trakcie którego Cassino zostało zrównane z ziemią, na pozycje niemieckie uderzyły ponownie trzy dywizje: 4. hinduska (trzy brygady piechoty), 2. nowozelandzka (również trzy brygady) i 78. brytyjska (dwie brygady piechoty i brygada pancerna).

Nowozelandczycy zdołali zająć dużą część miasta i wzgórze zamkowe, ale padający bez przerwy ulewny deszcz utrudniał posuwanie się naprzód, a zamoknięcie baterii uniemożliwiło łączność radiową. Sterty gruzów i leje po bombach unieruchomiły alianckie czołgi, a ponadto narastał ogień karabinów maszynowych i snajperskich Niemców, którzy w ruinach przeżyli – ku zdziwieniu aliantów – bombardowanie. O północy 16 marca kompania C 1. batalionu 6 Regimentu Rajputana Rifles (Gurkowie) zdobyła „Zamek, a nawet” „Wzgórze Kata”, położone około 300 m od murów klasztoru. Wydawało się, że są o krok od zdobycia wzgóra klasztornego. Dalsze natarcie nie powiodło się jednak, a 25 marca nastąpiło załamanie w szeregach. Gurkom nie pomogła ani brawura granicząca z pogardą śmierci, ani popełniane przez nich okrucieństwa („dla zabawy” obcinali swymi kukri głowy niemieckim spadochroniarzom).

W dodatku piloci części formacji amerykańskich bombowców popełnili błąd i zamiast Cassino zbombardowali Venafro, gdzie mieściły się siedziby dowództw brytyjskich. 8 Armia straciła 18 żołnierzy. Zdenerwowany gen. Leese mówił przez telefon swym podwładnym walczącym pod Monte Cassino, że rozmawia z nimi ze schronu.

Po jedenastu dniach na podstawy wyjściowe spłynęły niedobitki atakujących oddziałów. W korpusie nowozelandzkim straty były tak duże (3 tys. zabitych, 0,7 tys. zaginionych), że musiano rozwiązać tę formację. Alianci (Amerykanie, Brytyjczycy, Hindusi i Nowozelandczycy) stracili około 48 tysięcy ludzi, nie zdobywając wzgórza i nie przełamując Linii Gustawa. Jedynym poważniejszym sukcesem tych natarć alianckich było zdobycie niewielkiej wioski Caira (dziś dzielnica miasta Cassino), gdzie wzięto wielu (1200) jeńców, w tym sztab 131 Pułku Strzelców Górskich.

Znacznie lepiej powiodło się natarcie na lewym skrzydle. Francuski Korpus Ekspedycyjny przełamał obronę w Górach Auruncyjskich. 3 Algierska Dywizja Piechoty posuwała się doliną rzeki Ausente i 14 maja zdobyła Ausonię, 2 Marokańska DP wzięła 12 maja Monte Faio i następnego dnia Monte Maio, zaś wydzielone oddziały piechoty amerykańskiego II Korpusu zajęły (przy znacznych stratach) niewielką górską wioskę Santa Maria Infante. Aliantom otwierało się wreszcie wyjście na dolinę rzeki Liri, choć zakończenie bitwy było jeszcze dalekie od rozstrzygnięcia.

 

Operacja Honker

 

 

Jeszcze nim Nowozelandczycy i Hindusi przegrali swe drugie uderzenie gen. Alexander doszedł do wniosku, że izolowane akcje uderzeniowe pojedynczych brygad i dywizji nic nie dadzą i zaczął planowanie znacznie szerzej zakrojonej ofensywy, która pozwoliłaby ostatecznie przełamać Linię Gustawa i otworzyć wreszcie drogę na Rzym. Główną siłę atakującą czwartego natarcia (operacja „Honker”, 11–19 maja) miał stanowić 2 Korpus Polski pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Kryptonim operacji pochodzi od słowa „honk”, co w języku angielskim oznacza krzyk dzikich gęsi. „Honker” to coś lub ktoś wydający takie dźwięki.

24 marca dowódca 8 Armii gen. Oliver Leese zaproponował dowódcy 2 Korpusu Polskiego zdobywanie Monte Cassino. Po krótkim zastanowieniu gen. Anders przyjął propozycję (dowódca II Korpusu uważał, że zwycięski szturm na klasztor będzie sukcesem sprawy polskiej i zagłuszy propagandę sowiecką głoszącą, że Polacy unikają walki z Niemcami), a 8 kwietnia, podczas odprawy w Cantalupo poinformował dowódców wielkich jednostek Korpusu o tym, jakie zadanie postawiono przed nimi. Rozpoczęto planowanie i przygotowania do boju.

11 maja odczytano żołnierzom 2 Korpusu rozkaz dowódcy:

 

Żołnierze!
Kochani moi Bracia i Dzieci. Nadeszła chwila bitwy. Długo czekaliśmy na tę chwilę odwetu i zemsty nad odwiecznym naszym wrogiem. Obok nas walczyć będą dywizje brytyjskie, amerykańskie, kanadyjskie, nowozelandzkie, walczyć będą Francuzi, Włosi oraz dywizje hinduskie. Zadanie, które nam przypadło, rozsławi na cały świat imię żołnierza polskiego. W chwilach tych będą z nami myśli i serca całego Narodu, podtrzymywać nas będą duchy poległych naszych towarzyszy broni. Niech lew mieszka w Waszym sercu.
Żołnierze – za bandycką napaść Niemców na Polskę, za rozbiór Polski wraz z bolszewikami, za tysiące zrujnowanych miast i wsi, za morderstwa i katowanie setek tysięcy naszych sióstr i braci, za miliony wywiezionych Polaków jako niewolników do Niemiec, za niedolę i nieszczęście Kraju, za nasze cierpienia i tułaczkę – z wiarą w sprawiedliwość Opatrzności Boskiej idziemy naprzód ze świętym hasłem w sercach naszych Bóg, Honor i Ojczyzna!

Generał dywizji Władysław Anders

 

 

Wprowadzenie polskich oddziałów i artylerii na pozycje wyjściowe udało się ukryć przed nieprzyjacielem. Po trzech bitwach, przedpola pozycji niemieckich były silnie flankowane ogniem z „Passo Corno”, „Massa Albaneta”, wzgórza „593” oraz ogniem moździerzy i artylerii ciężkiej z rejonu Piedimonte, Belmonte, Atina i San Biagio.

 

fot. domena publiczna – Niemiecka ulotka

Pierwsze uderzenie

 

Atak rozpoczął się 12 maja o godzinie 1.00, poprzedzony aliancką nawałą artyleryjską trwającą od godziny 23.00 poprzedniego dnia. Żołnierze szli do nocnego ataku w zaminowanym, niemal nieosłoniętym terenie, pod niemieckim ostrzałem prowadzonym z bunkrów, stanowisk artylerii i moździerzy, których nie był w stanie zniszczyć ponad godzinny ostrzał 1060 dział. W dodatku posuwali się w terenie zupełnie nieznanym, co było wynikiem niefortunnego rozkazu gen. Leese’a zabraniającego 2 Korpusowi wysyłania patroli rozpoznawczych na ziemię niczyją. Leese chciał ukryć przed Niemcami, że mają przed sobą Polaków, ale spowodował tym wysokie straty wśród idących do ataku na oślep żołnierzy.

Do natarcia na wzgórza „593” i „569” ruszył 2 Batalion Strzelców Karpackich. Na prawym skrzydle wchodził w „Gardziel”, z zadaniem zdobycia „Massa Albaneta”, 1 Batalion Strzelców Karpackich wzmocniony czołgami, działami samobieżnymi i saperami. Oba bataliony wyposażone były w granatniki i piaty do rozbijania bunkrów. Mimo silnego ognia zaporowego artylerii niemieckiej i ostrzału z broni strzeleckiej i maszynowej z doskonale zamaskowanych bunkrów, 2. batalion opanował wzgórze „593” i ruszył na „569”, ale został zatrzymany, ponosząc duże straty. Nieco później doszlusował 1. batalion, który w drodze stracił 2 czołgi i prawie wszystkich saperów próbujących prowadzić rozminowanie pod ogniem.

Nieprzyjaciel próbował kontratakować z rejonu „Santa Lucia” i „Castellone” batalionami 1 Dywizji Pancerno-Spadochronowej, ale wszystkie te uderzenia zostały odparte. Najdłużej walczył 2. batalion na „593”, który do godz. 6.18 odparł cztery kontrataki. Dla wzmocnienia podciągnięta została kompania kpt. Tadeusza Radwańskiego z 3 Batalionu Strzelców Karpackich, ale sytuacja stawała się coraz cięższa. Do 8.30 polegli dowódcy obu czołowych kompanii i dowódca rzutu obronnego mjr Ludwik Rawicz-Rojek, a dowódca batalionu ppłk Brzósko został ciężko kontuzjowany. O godz. 8.30 wyszedł kolejny, piąty niemiecki kontratak, który również został odparty, lecz żołnierzom kończyła się amunicja.

W południe na „593” było już tylko siedemnastu żołnierzy i jeden oficer. Resztę w miarę możności ściągano w tył, by obsadzić przynajmniej pozycje wyjściowe. Straty 3 DSK 12 maja wyniosły siedmiuset ludzi, głównie z 1. i 2. batalionu. 3. kompania por. Edwarda Maślony z 1. batalionu trwała na stanowiskach na wschodnich stokach „Gardzieli” do godz. 14.30 13 maja.

Do ataku na „Widmo” szły 13 Wileński Batalion Strzelców i 15 Wileński Batalion Strzelców, oba wzmocnione przez saperów i miotacze ognia. Żołnierze bardzo dotkliwie odczuwali ostrzał artyleryjski w kamienistym terenie. Gdy między 2.30 a 3.00 wdarli się wreszcie na „Widmo”, straty sięgały 20%. Siły nacierających topniały coraz szybciej. Kompanie lewoskrzydłowego 15. batalionu zostały poderwane o 3.30 przez mjr. Leona Gnatowskiego do ataku na wzgórze „575”, ale pod silnym ogniem zaległy. Prawoskrzydłowy 13. batalion ppłk. Władysława Kamińskiego bardzo ucierpiał od bocznego ognia z „San Angelo”. Po opanowaniu szczytu kompanie ruszyły ku „San Angelo”, ale po 200 metrach dotarły do głębokiej rozpadliny, która była pełna pułapek minowych i gniazd karabinów maszynowych. W obliczu całkowitej zagłady dowódca nakazał odwrót na wzgórze „706”, gdzie 14 batalion utrzymał stanowiska. O godz. 14 dowódca Korpusu dał rozkaz wycofania na pozycje wyjściowe.

Okazało się, że przygotowanie ogniowe nie dało spodziewanych wyników. Większość artylerii Korpusu (wraz z artylerią brytyjską) posiadała działa zbyt słabe, by zniszczyć bunkry nieprzyjaciela. Ogień armat i haubic – mimo znacznego zużycia amunicji – był mało skuteczny, zaś moździerze ciężkie Polacy otrzymali niemal w przeddzień bitwy, więc obsługa nie była należycie przeszkolona.

 

Przerwa w działaniach

 

 

 

Generał Anders planował wznowienie natarcia w masywie Monte Cassino 12 maja o 15.00, aby nie dać czasu nieprzyjacielowi na przegrupowanie i uzupełnienia. Ze względu na zbyt powolne posuwanie się natarcia XIII Korpusu dowódca 8 Armii przełożył jednak datę rozpoczęcia drugiego natarcia 2 Korpusu. Gen. Leese postanowił tym razem by oddziały polskie prowadziły dniem i nocą akcję patrolową, aż do czasu kolejnego szturmu. Trzymało to Niemców w stałym napięciu w oczekiwaniu kolejnego natarcia i uniemożliwiało im przerzucenie części sił z rejonu Monte Cassino przeciwko brytyjskiemu XIII Korpusowi w dolinie rzeki Liri.

Załamane natarcie, chociaż nie dało spodziewanych sukcesów terenowych z powodu braku odpowiedniego wsparcia artyleryjskiego, zdezorientowało dowództwo niemieckie co do kierunku głównego uderzenia 8 Armii brytyjskiej. Okupione dotkliwymi stratami, przyniosło jednak korzyści. Rozpoznano walką większość punktów ogniowych nieprzyjaciela, zlokalizowano baterie jego moździerzy. Schwytani Niemcy potwierdzali, że ponieśli ogromne straty. Całkowicie zniszczony został 1. batalion 1 Regimentu Strzelców Spadochronowych. W innych kompaniach nieprzyjaciela pozostało po walce po kilkunastu ludzi, chociaż niedawno otrzymały uzupełnienia do pełnych stanów. Jeńcy niemieccy informowali o bardzo złej sytuacji zaopatrzeniowej ich czołowych oddziałów i wyraźnym upadku morale. Dowódcy brytyjscy uznali, że 2 Korpus Polski w pierwszym dniu natarcia związał około dziewięciu batalionów niemieckich, dzięki czemu wojska XIII Korpusu, mając przed swoim frontem zaledwie 5 batalionów przeciwnika, mogły uzyskać wyraźne sukcesy w forsowaniu rzeki Garigliano. Gen. Leese 16 maja o godz. 7.00 zdecydował o powtórzeniu natarcia następnego dnia.

W ciągu tych kilku dni przerwy w działaniach artyleria Korpusu prowadziła ostrzał nękający, a 15 maja dokonała półgodzinnej „prowokacyjnej demonstracji ogniowej” na wzgórza „593” i „569” celem ustalenia, czy nieprzyjaciel w dalszym ciągu obsadza te punkty, które wcześniej zajmował.

 

 

Decydujące uderzenie

 

 

 

Przez następne cztery dni pozycje nieprzyjaciela bombardowało lotnictwo. Niemcom groził głęboki wyłom polski na „Albanetę” albo „San Angelo” i tym samym odcięcie ich sił zamkniętych w klasztorze Monte Cassino i osadzonych na przylegających wzgórzach. 16 Lwowski Batalion Strzelców 16 maja o godz. 22.20 wypadem zajął „Widmo”. Zdobywano bunkier po bunkrze i odpierano kontrataki niemieckie. Twarda postawa żołnierzy polskich na „Widmie” zmusiła nieprzyjaciela do wycofania się. Dzięki zdobyciu „Widma” zagrożono Niemcom na „San Angelo”, będącym kluczowym punktem ich obrony masywu, skąd łatwo było przeniknąć w głąb nieprzyjacielskich pozycji, aż do stanowisk ogniowych artylerii. Opanowanie wzgórz „593” i „569” zagroziło stanowiskom moździerzy niemieckich (w tzw. „wąwozie moździerzy”).

17 maja w czasie kontrataku niemieckiego na San Angelo przy wsparciu ciężkich moździerzy, Polacy zaczęli się łamać; sierż. Marian Czapliński, który później poległ na Linii Gotów, zaintonował wówczas „Jeszcze Polska nie zginęła”, żołnierze podchwycili słowa hymnu i walka rozgorzała na nowo. Wsparcia udzielił 2. pluton 1. kompanii. 16 Batalion pozostał na zdobytych pozycjach. Mjr Jan Żychoń z 13 Wileńskiego Batalionu Strzelców, oficer wywiadu, umierając, powiedział: „Za Polskę i dla Polski”.

Drugi atak przyniósł przełom na polskim odcinku: zdobyto i utrzymano „Widmo”, „593”, „Monte Castellone” i „Massa Albaneta”. W tej ostatniej fazie bitwy kluczowymi działaniami – dla osiągnięcia ostatecznego zwycięstwa na Linii Gustawa – było przekroczenie rzeki Rapido u jej ujścia do rzeki Liri przez XIII Korpus brytyjski (co związało resztę niemieckich rezerw) i oskrzydlające przełamanie 14 maja linii obronnych przez francuskie kolonialne siły marokańskie i algierskie.

Te dwa uderzenia – przy polskim parciu od północy grożącym odcięciem części wojsk niemieckich – doprowadziły do wycofania się Niemców na odległą o około 15 kilometrów „Linię Hitlera”. Skoordynowane natarcie zmusiło nieprzyjaciela do zmasowanego wysiłku na obrzeżach doliny rzeki Liri, a tym samym do osłabienia jego parcia na przyczółek pod Anzio. Te działania pozwoliły na podjęcie działań zmierzających do pogłębienia przyczółka, co nastąpiło 23 maja, równolegle z głównym atakiem sił sprzymierzonych na „Linię Hitlera”. Niemiecka 1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa po całodobowych walkach otrzymała rozkaz wycofania się.

Polacy przechwycili meldunek niemiecki o wycofaniu się z klasztoru. Nakazano artylerii ostrzeliwać drogi odwrotu nieprzyjaciela. W nocy 17/18 maja 1944 Niemcy opuścili klasztor, obawiając się okrążenia. Ponad stu spadochroniarzy niemieckich ze straży tylnej zeszło z klasztoru na południe, by poddać się oddziałom brytyjskim. Kilkudziesięciu Niemców posuwało się pod ostrzałem w kierunku Monte Cairo.

 

Zdobycie klasztoru

 

 

18 maja 1944 roku po 9 rano, oddziały 2 Korpusu Polskiego pod wodzą gen. Władysława Andersa zdobyły ufortyfikowany klasztor na Monte Cassino.

Po czterech miesiącach bezskutecznych prób pokonania niemieckiego oporu alianci zaczęli nazywać Monte Cassino wzgórzem nie do zdobycia.

Udało się je opanować dopiero Polakom, po ciężkich, kilkudniowych walkach, zakończonych 18 maja.

Gdy 14-osobowy patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich dowodzony przez ppor. Kazimierza Gurbiela piął się po zboczach wzgórza ku ruinom opactwa Benedyktynów na Monte Cassino. Wcześniej na ruinach klasztoru pojawiła się biała flaga i zadaniem oddziału było potwierdzenie niemieckiej kapitulacji. – Musieli pokonać zasieki z drutu kolczastego i pole minowe, posuwając się w górę po otwartym terenie – mówi Cezary Jankowski, sekretarz Koła Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich, powołując się na monografię pułku napisaną przez jego oficerów. Kiedy oddział dotarł pod zniszczone mury opactwa, okazało się, że nieprzyjaciel faktycznie opuścił klasztor, zostało tam tylko kilkunastu rannych Niemców.

 

Ułański proporczyk

 

 

Niedługo potem do klasztoru wbiegł ułan Józef Bruliński z zaimprowizowanym proporczykiem 12 Pułku. Uszył go rankiem plut. Jan Donocik, w cywilu mistrz krawiecki z Przemyśla. Na górny, czerwony płat wziął fragment flagi Czerwonego Krzyża, na dolny – niebieską chustę, którą dostał od narzeczonej. Biały wąski pasek z kolei, biegnący przez środek proporczyka, zrobił z fragmentu bandaża. – Bruliński wgramolił się na sam szczyt klasztornych gruzów i zatknął tam proporczyk na kawałku gałęzi znalezionej gdzieś po drodze – opisywał po wojnie ppor. Gurbiel.

Proporczyk 12 Pułku Ułanów Podolskich, zatknięty 18 maja 1944 r. na zgliszczach klasztoru Monte Cassino przez patrol ppor.

Kazimierza Gurbiela, obecnie znajdujący się w zbiorach Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w Londynie. Fot. M. Paluch.

Wywieszenie proporczyka wzbudziło wielki entuzjazm, szczególnie w pułku. – Było widomym znakiem, że 2 Korpus Polski wykonał postawione mu przez dowódcę zadanie, a dzięki temu stał się symbolem zwycięstwa Polaków nad Niemcami – czytamy w monografii.

Wkrótce na Monte Cassino załopotała polska flaga, a w południe pod ruinami plut. Emil Czech z 3 Dywizji Strzelców Karpackich odegrał hejnał mariacki, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy.

Dopiero w kilka godzin później, na wyraźne polecenie gen. Andersa, obok polskiej flagi została wywieszona flaga brytyjska. 18 maja 1944 roku w samo południe na ruinach klasztoru Monte Cassino polski żołnierz, plutonowy Emil Czech, odegrał Hejnał Mariacki, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy.

Polskie walki o masyw Monte Cassino i Piedimonte trwały 13 dni i 20 godzin i były niezwykle krwawe. W natarciu zginęło 923 żołnierzy, 2931 zostało rannych, a za zaginionych uznano 345, z których 251 powróciło do oddziałów po zakończeniu walk. Jednak już w czerwcu 2 Korpus Polski ponownie wkroczył do akcji, wyzwalając w lipcu 1944 roku Loretoi Ankonę. Wygrana bitwa o Ankonę, ważne miasto portowe, ułatwiła przełamanie niemieckiego systemu umocnień o znaczeniu strategicznym tzw. Linii Gotów.

Sukces 2 Korpusu Polskiego polegał na umożliwieniu jednostkom brytyjskiego XIII Korpusu wejścia w dolinę rzeki Liri bez obawy, że północne skrzydło brytyjskie może zostać zaatakowane przez Niemców z rejonu masywu Monte Cassino.

19 maja wzgórza „575” i „San Angelo” zostały oczyszczone przez polskie oddziały z wojsk nieprzyjaciela.

2 Korpus Polski zdobył też Piedimonte (grupa „Bob”), a Passo Corno i Monte Cairo opanowali ułani z 15 Pułku Ułanów Poznańskich w dniach 21-25 maja 1944 roku. Droga na Rzym została otwarta.

W ten sposób 2 Korpus Polski przerwał w swoim pasie dwie linie obronne Niemców: „Linię Gustawa” i „Linię Hitlera”.

19 maja około godz. 17 dywizje polskie nawiązały łączność ogniową z 78 Dywizją brytyjską w rejonie Santa Scolastica. Po utracie masywu Monte Cassino Niemcy odeszli z całej Linii Gustawa na Linię Hitlera. Dzięki temu oddziały 8 Armii brytyjskiej uzyskały swobodę działania w dolinie rzeki Liri. Już 18 maja XIII Korpus zbliżył się na odległość 2,5 km do Piedimonte, górskiego zwornika Linii Hitlera. Położony bardziej na zachód ważny węzeł niemieckiej obrony Santa Oliva zdobył Francuski Korpus Ekspedycyjny. Oddziały te prawie nie napotykały oporu. Następnego dnia XIII Korpus brytyjski podszedł do Linii Hitlera w rejonie Aquino.

Wieczne Miasto Amerykanie zajęli 4 czerwca, a więc w dwa tygodnie po bitwie. Pod Monte Cassino siły niemieckie wiązały aliantów przez ponad cztery miesiące.

Gen. Harold Alexander, dowódca 15 Grupy Armii, skierował do 2 Korpusu Polskiego rozkaz, w którym dziękował za zwycięstwo:

.

Żołnierze 2 Polskiego Korpusu! Jeżeliby mi dano do wyboru między którymikolwiek żołnierzami, których bym chciał mieć pod swoim dowództwem, wybrałbym Was – Polaków.

Harold Alexander

 

 

Wzgórze nie do zdobycia

 

 

Tak zakończyła się jedna z najcięższych, największych i najkrwawszych batalii frontu zachodniego II wojny światowej. Walki o masyw Monte Cassino – kluczowy element niemieckiej pozycji obronnej tzw. linii Gustawa – toczyły się od początku 1944 roku. Silnie ufortyfikowany pas umocnień przebiegał w najwęższym miejscu półwyspu. Górujący nad nim klasztor Benedyktynów był kluczowym punktem oporu. – Zapewniał kontrolę nad jedyną wówczas drogą do Rzymu i blokował nacierające z południa wojska alianckie – mówi dr Waldemar Wilczewski, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku. Fortyfikacje, w tym wykute w skałach bunkry, obsadziła elitarna niemiecka 1 Dywizja Spadochronowa, wzmocniona dwoma batalionami górskimi. Niemiecka linia obrony była tak skuteczna, że wojska aliantów przez cztery miesiące bezskutecznie walczyły o wzgórze. Oddziały m.in. amerykańskie, angielskie, hinduskie i nowozelandzkie, które brały udział w atakach, straciły w sumie 54 tys. żołnierzy.

 

Podsumowanie

 

 

Bitwa o Monte Cassino trwała blisko pięć miesięcy, tyle też czasu straciły wojska alianckie, które dopiero w pierwszych dniach czerwca 1944 roku wkroczyły do Rzymu, a do granicy włosko-austriackiej dotarły na początku maja 1945 roku. Były to niezwykle krwawe i bezlitosne zmagania. W czasie całej kampanii włoskiej, która trwała od 3 września 1943 do 2 maja 1945 roku, alianci stracili blisko 312  tys., a Niemcy około 435  tys. zabitych i rannych, czyli łącznie dla obu stron średnio 1233 ludzi każdego dnia. Walki na Linii Gustawa były najbardziej zacięte: Niemcy, Włosi, Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy, Hindusi, Nowozelandczycy, Polacy, Kanadyjczycy i Południowi Afrykanie stracili około 200  tys. żołnierzy w ciągu 129 dni. Straty samego tylko 2 Korpusu Polskiego wyniosły 924 zabitych, 2930 rannych, 345 zaginionych (291 po bitwie wróciło do szeregów), w tym wielu oficerów.

Jednak tak ciężko okupione zwycięstwo nie zostało należycie wykorzystane, bowiem gen. Clark – zamiast odciąć 14 Armię i nie pozwolić się jej wycofać na Linię Gotów – miał głównie na celu zdobycie Rzymu.

Dowódcy alianccy starali się dowieść, że walki na Linii Gustawa odciągnęły elitarne niemieckie jednostki i najlepszych generałów od lądowania w Normandii, które nastąpiło w dzień po wkroczeniu gen. Clarka do Rzymu. W rzeczywistości stało się dokładnie na odwrót: dla dokonania lądowania w południowej Francji, co nastąpiło 15 sierpnia 1944 roku, amerykańska 5 Armia musiała oddać swe najlepsze dywizje, tracąc wiele ze swej siły uderzeniowej i szans na szybkie dotarcie do Wiednia.

Złą sławę bitwy pogłębiły wydarzenia, jakie miały miejsce 19 maja.

W noc po bitwie tysiące marokańskich Goumiers i żołnierzy innych francuskich wojsk kolonialnych zaczęły przeczesywać stoki wzgórz, miasteczka i wioski doliny Ciociaria (południowe Lacjum). Ponad 60  tys. kobiet w wieku od 11 do 86 lat padło ofiarą masowych gwałtów. Mężczyzn, którzy chcieli bronić swe żony i córki, mordowano bez pardonu. Liczbę zabitych cywilów obliczano na około 800. Burmistrz Esperii (prowincja Frosinone) informował, że w jego zamieszkałym przez 2,7 tys. osób miasteczku zgwałconych zostało 700 kobiet, i że niektóre z nich w rezultacie zmarły. O ofiarach Goumiers mawiano, że zostały „zmarokanizowane” (wł. marocchinate). Francuskie dowództwo zareagowało szybko: egzekucje winnych przeprowadzano na miejscu.

Historycy zachodni zgodnie źle oceniają kampanię włoską, a do bitwy o Monte Cassino odnoszą się szczególnie nieprzychylnie. J.F.C. Fuller w swym dziele Druga wojna światowa nazywa ją kampanią, która ze względu na brak sensu strategicznego i wyobraźni taktycznej jest czymś wyjątkowym w historii wojskowości, a John Ellis pisze o niewiele wartym zwycięstwie okupionym ogromnymi stratami, między innymi cytując taki dialog:

.

Młody amerykański strażnik zapytał niemieckiego jeńca: Jeśli jesteś taki twardy, to dlaczego ty jesteś w niewoli, a ja cię pilnuję? Niemiec opowiedział, jak dowodził sześcioma 88-milimetrowymi działami, strzelającymi do nadciągających amerykańskich czołgów. Amerykanie ciągle wysyłali drogą kolejne czołgi, a Niemcy nadal je unieszkodliwiali. W końcu – wyjaśnił Niemiec – nam zabrakło amunicji, a Amerykanom nie zabrakło czołgów.

John Ellis, Cassino: The Hollow Victory

 

 

Operacja DIADEM: plan Korpusu Polskiego

Jednostki armii brytyjskiej, kanadyjskiej, indyjskiej, nowozelandzkiej i polskiej, które walczyły w bitwach o Monte Cassino

PUŁKI BRYTYJSKIE

The 16th/5th Lancers
The 17th/21st Lancers
4th Reconnaissance Regiment 56th Reconnaissance Regiment

The Buffs
The Royal Northumberland Fusiliers
The Royal Fusiliers
The King’s Regiment
The Somerset Light Infantry
The Bedfordshire and Hertfordshire Regiment The Lancashire Fusiliers
The Royal Inniskilling Fusiliers
The East Surrey Regiment
The Duke of Cornwall’s Light Infantry
The Royal Sussex Regiment
The Royal Hampshire Regiment
The Black Watch
The Essex Regiment
The Northamptonshire Regiment
The Queen’s Own Royal West Kent Regiment The Queen’s Own Cameron Highlanders
The Royal Irish Fusiliers
The Argyll and Sutherland Highlanders
The Rifle Brigade

JEDNOSTKI INDYJSKIE

6th Duke of Connaught’s Own Lancers

1st/5th Mahratta Light Infantry 1st/6th Rajputana Rifles
4th/6th Rajputana Rifles
3rd/8th Punjab Regiment 1st/12th Frontier Force Regiment

6th/13th Frontier Force Rifles 3rd/15th Punjab Regiment 4th/16th Punjab Regiment 1st/2nd Gurkha Rifles 1st/5th Gurkha Rifles 1st/7th Gurkha Rifles 1st/9th Gurkha Rifles

JEDNOSTKI KANADYJSKIE

1st Canadian Infantry Brigade 2nd Canadian Infantry Brigade 3rd Canadian Infantry Brigade 1st Canadian Armoured Brigade

JEDNOSTKI NOWA ZELANDIA

4th New Zealand Armoured Brigade 5th New Zealand Infantry Brigade 6th New Zealand Infantry Brigade

JEDNOSTKI POLSKIE

3 Dywizja Karpacka

1 Brygada Strzelców Karpackich

2 Brygada Strzelców Karpackich

5 Dywizja Kresowa

5. Wileńska Brygada Piechoty

6. Lwowska Brygada Piechoty

2. Polska Brygada Pancerna

fot. domena publiczna – Polscy żołnierze 3. Dywizji Karpackiej w maju 1944 r. wciągają amunicję na stromy, skalisty teren Wzgórza Klasztornego. Po próbach i niepowodzeniach innych dywizji, Polacy gen. broni Władysława Andersa ostatecznie zajęli opactwo po wycofaniu się Niemców z wyżyn.

fot. domena publiczna – Bitwa o Monte Cassino – ewakuacja rannych Drogą Polskich Saperów.

fot. domena publiczna – Polscy żołnierze na wzgórzu zwanym „Widmo”.

fot. domena publiczna -Żołnierze 2 Korpusu Polskiego rzucają granaty we wroga podczas ciężkich walk wokół Monte Cassino.

fot. domena publiczna -Broniący się niemieccy spadochroniarze z 3. FJR “Zielone Diabły” biorące udział w walkach o Monte Cassino, marzec 1944

fot. domena publiczna –  Krzyż Pamiątkowy Monte Cassino

Krzyż Pamiątkowy Monte Cassino został przyznany następującym jednostkom:

KRZYŻ NR JEDNOSTKA

1 Dowódcy Starsi – gen. Władysław Anders, Dowódca Generalny 2 Korpusu Polskiego

2 Starszych Dowódców – gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko, Zastępca Oficera Generalnego Dowódcy 2 Korpusu Polskiego

3 Starszych Dowódców – Biskup Józef Gawlina, Biskup Polowy Wojska Polskiego

4 Starszych Dowódców – gen. Bolesław Bronisław Duch, Generalny Dowódca 3 Dywizji Strzelców Karpackich

5 starszych dowódców – generał Nikodem Sulik, generał dowódca 5 Kresowej Dywizji Piechoty

6 Starszych Dowódców – gen. Bronisław Rakowski, Dowódca Generalny 2 Brygady Pancernej

7 Starszych Dowódców – gen. Roman Odzierzyński Dowódca Artylerii 2 Korpusu Polskiego

8 Starszych Dowódców – gen. prof. dr Bolesław Szarecki, Generalny Oficer Dowodzący 2 Służbami Medycznymi Korpusu Polskiego

9 starszych dowódców – płk dr Ludwik Ząbkowski, dowódca 2 Grupy Artylerii, 2 Korpusu Polskiego

10 Starszych Dowódców – płk Kazimierz Wiśniowski, Szef Sztabu 2 Korpusu Polskiego

11 Starszych Dowódców – płk Stanisław Skowroński, kwatermistrz 2 Korpusu Polskiego

12 starszych dowódców – płk Mieczysław Zaleski, dowódca 2 Oddziałów Łączności Korpusu Polskiego

13 Starszych Dowódców – płk Konstanty Skąpski, dowódca 2 Jednostek Inżynieryjnych Korpusu Polskiego

14-749 Kwatera Główna 2 Korpus Korpusu

750 Sztab Sztabu 2 Korpusu – Melchior Wańkowicz, Korespondent Wojenny

751-1102 zabity w akcji 3 Dywizji Strzelców Karpackich

1103-2043 Oficerowie 3 Dywizji Strzelców Karpackich

2044-14702 Inne stopnie wymienione alfabetycznie 3 Dywizja Strzelców Karpackich

14703-14750 Nie przyznano

14751-15246 Sztab Sztabu 5 Kresowej Dywizji Piechoty

15247-15375 Sztab Sztabu 5 Wileńskiej Brygady Piechoty

15376-16136 13 batalion strzelców wileńskich

16137-16878 14 batalion strzelców wileńskich

16879-17615 15 batalion strzelców wileńskich

17616-17743 Sztab Sztab 6 Lwowska Brygada Piechoty

17744-18477 16 lwowski batalion strzelecki

18478-19206 17 lwowski batalion strzelecki

19207-19938 18 lwowski batalion strzelecki

19939-20656 4 Pułk Artylerii Lekkiej

20657-21362 5 Pułk Artylerii Lekkiej

21363-22027 6 Pułk Artylerii Lekkiej

22028-22654 5 Pułk Przeciwpancerny

22655-23554 5 Lekki Pułk Przeciwlotniczy

23555-24438 15 Pułk Ułanów Poznańskich

24439-25130 5 batalionów ciężkich karabinów maszynowych

25131-26019 5 Batalion Inżynieryjny 5KDP

26020-26526 5 batalionów sygnałowych

26527-26770 5 Firma sanitarna (medyczna)

26771-27016 6 Firma sanitarna (medyczna)

27017-27059 Jednostki zaopatrzeniowe i transportowe dowodzenia

27060-27324 5 Firma zaopatrzeniowa

27325-27583 6 Firma zaopatrzeniowa

27584-27966 15 Firma zaopatrzeniowa

27967-28307 16 Firma zaopatrzeniowa

28308-28443 5 Firma warsztatowa [5 EME Coy.]

28444-28586 6 Firma warsztatowa [6 EME Coy.]

28587-28691 5 Dywizjon Provost (Policja Wojskowa) [Coy.]

28692-28733 6 Pułk Artylerii Lekkiej

28734-28739 15 Pułk Ułanów Poznańskich

28751-28975 Dowództwo 2. Warszawskiej Brygady Pancernej

28976-28987 Oddelegowany do 2. Brygady Pancernej

28988 Dowództwo 2. Warszawskiej Brygady Pancernej

28989-29672 4 Pułk Pancerny Skorpionów

29673-30328 1 Pułk Ułanów Krechowieckich

30329-30992 6. Pułk Pancerny Dzieci Lwowa

30993-31188 9 Sygnały Firma

31189-31385 9 Lekka firma sanitarna (medyczna)

31386-31909 9 Firma zaopatrzeniowa

31910-32105 9 Firma warsztatowa [9 Coy EME]

32106-32246 9 Dywizjon Wymiany Czołgów Czołgowych [Coy.]

32247-32269 6 Dziedziniec Polowy 2. Brygady Pancernej

32270-32300 Nie przyznano

32301-32332 Dowództwo, 2. Grupa Artylerii

32333-32361 Personel, sekcja kontrbaterii

32362-33050 7 Pułk Artylerii Konnej

33051-33055 7 Pułk Artylerii Konnej — ranni

33056-33057 7 pułk artylerii konnej — zabity w akcji

33058-33759 9 Pułk Artylerii Średniej

33760-33767 9 Pułk Artylerii Średniej — zabity w akcji/śmierć od ran

33768-34364 10 Pułk Artylerii Średniej

33765-34367 10 Pułk Artylerii Średniej – ranny

33768-34374 10 pułk artylerii średniej – zabity w akcji

34375-34936 11 Pułk Artylerii Średniej

34937-34940 11 Pułk Artylerii Średniej — Ranni 27.04. do 05.11.45

34941-34945 11 Pułk Artylerii Średniej — zabity w akcji/poległy od ran

34946-34949 11 Pułk Artylerii Średniej

34950-34951 Dowództwo 2 Grupy Artylerii

34852-34960 Nie przyznano

34961-34978 Dowództwo 2 Korpusu Artylerii

34979-35631 7 pułk przeciwpancerny

35632-35657 7 pułk przeciwpancerny — zabity

35658-36543 7 Lekki Pułk Przeciwlotniczy

36544-37518 8 ciężki pułk przeciwlotniczy

37519-38083 1 Pułk Zwiadu Artylerii

38084-38655 Pułk Ułanów Karpackich

38656 Pułkownik Henryk Ignacy Szymański (USA) Łącznik Armii USA

38657-38760 Pułk Ułanów Karpackich

38761-38776 Dowództwo, 2 Korpus Inżynierów

38777-39697 10 Batalion, Korpus Inżynieryjny [10 Wojsk Inżynieryjnych Korpusu Polskiego]

39698-40043 10 Firma pomostowa

40044-40297 301 Firma inżynierska

40298-40370 304 Pluton wyposażenia mechanicznego

40371-40398 10 pluton usuwania bomb

40399-40420 306 Park Inżynieryjny

40421-40438 Dowództwo, Sygnały Armii 2 Korpus

40439-41052 11 batalion sygnałowy

41053-41061 2 Zespół Kontroli Ruchu Sygnałów Korpusu

41062-41111 Pluton sygnalizacji kierowania ogniem artylerii korpusu

41112-41167 Dowództwo, pluton łączności grupy artylerii korpusu

41168-41234 11 Specjalny Pluton Radiotelegraficzny

41235-41245 12 Informacje specjalne Pluton

41246-41280 386 pluton sygnałowy

41281-41320 389 średni pluton radiowy

41321-41338 2 Corps Signals Park

41339-41371 Oddelegowany z 7 działów Inf. dla bezpieczeństwa sieci telefonicznej

41372-41440 Sekcja sygnałów wsparcia pneumatycznego

41441-41446 Sekcja Interpretacji Fotografii Lotniczej

41447-41449 Szefowie 2 Korpusu Służb Medycznych

41450-41615 3 Stacja Rozliczeń Poszkodowanych [stacjonująca w Venafro]

41616-41783 5 Stacja Rozliczeń Poszkodowanych [stacjonująca w Pozzilli]

41784-42159 161 Szpital Wojskowy [później 2 Szpital Wojskowy – stacjonujący w Campobasso]

42160-42171 Sekcja Interpretacji Fotograficznej Arial

42172-42328 162 Szpital Wojskowy [znany również jako 6 Szpital Polowy – stacjonujący w Venafro]

42329-42736 1 Szpital Wojskowy [później 5 Szpital Wojskowy – stacjonujący w Casamassima]

42737-43169 3 Szpital Wojskowy [stacjonujący w Palagiano]

43170-43415 31 Firma sanitarna (medyczna)

43416-43443 32 Pluton Higieny Polowej

43444-43451 34 Sekcja przeciw malarii

43452-43460 45 Zespół chirurgiczny

43461-43470 46 Zespół chirurgiczny

43471-43480 47 Zespół chirurgiczny

43481-43489 48 Zespół chirurgiczny

43490-43493 49 Zespół transfuzji

43494-43497 50 Zespół transfuzji

43498-43514 341 Polowe wysypisko medyczne

43515-43520 Terenowy Zakład Bakteriologiczno-Chemiczny

43521-43541 Szefowie, Dostawy i Usługi Transportowe

43542-43589 Dowództwo, 2 Korpusy Zaopatrzenia i Jednostki Transportowe

43590-43863 21 Firma transportowa

43864 sir brygady E H C Frith (Wielka Brytania) C.O. 26 Brytyjska Jednostka Łącznikowa

43865-43970 21 Firma transportowa

43971-44403 22 Firma transportowa

44404-44768 23 Firma transportowa

44769-45159 24 Firma transportowa

45160-45369 29 Firma pogotowia ratunkowego

45370-45419 30 Niezależny Pluton Warsztatowy

45420-45459 326 Zrzut zaopatrzenia

45460-45501 327 Zrzut zaopatrzenia

45502-45539 328 Zrzut zaopatrzenia

45540-45617 61 Jednostka zaopatrzenia artylerii przeciwlotniczej

45618-45715 62 Jednostka zaopatrzenia artylerii przeciwlotniczej

45716-45777 331 Mobilna piekarnia polowa

45778-45843 332 Mobilna piekarnia polowa

45844–45884 334 Zrzut paliwa miotającego

45885-45912 336 Zrzut materiałów biurowych

45913-45923 Delegacja kierownika stołówek polowych

45924-45973 318 Kantyna Polowa i Biblioteka Mobilna

45974-45986 Dowództwo, 26 Pole [Naprzód] Centrum Zaopatrzenia

45987-45999 Dowództwo, 27 Pole [Naprzód] Centrum Zaopatrzenia

46000-46012 Dowództwo, 28 Pole [Naprzód] Centrum Zaopatrzenia

46013-46026 Szefowie, usługi materiałowe korpusu

46027-46045 Kierownicy Niewydziałowych Jednostek Obsługi Materiałów

46046-46207 Dowództwo, Park Materiałów Korpusu

46208-46251 Pluton dostawczy parków materiałów

46252-46257 Sklep dla oficerów polowych

46258-46269 Laboratorium Amunicji Polowej

46270-46377 350 Stacja zaopatrzenia firmy materiałowej

46378-46480 375 Pralnia polowa

46481-46496 377 Łaźnia polowa

46497-46515 378 Łaźnia polowa

46516-46527 Szefowie Służby Inżynierii Elektrycznej i Mechanicznej Korpusu

46528-46693 13 Firma warsztatowa [13 EME Coy.]

46694-46872 15 Firma warsztatowa [15 EME Coy.]

46873-47123 35 Firma warsztatowa [35 EME Coy.]

47124-47127 Warsztat ordynacji korpusu

47128-47294 36 Firma ratownicza

47295-47303 Szefowie Służb Geograficznych

47304-47455 12 Firma geograficzna

47456-47475 312 Sklep z mapami terenowymi

47476-47484 Dowództwo 2 Korpusu Provost (policja wojskowa)

47485-47648 11 Dywizjon Provost (Policja Wojskowa) [Coy.]

47649-47659 1 pluton burmistrza (policji wojskowej)

47660-47676 2 pluton burmistrza (policji wojskowej)

47677-47756 Dowództwo, Jednostki Korpusu Służby Armii

47757-47958 Batalion Gwardii

47959-47966 Szefowie Służby Sprawiedliwości

47967-47994 12 dziedziniec

47995-48006 Urząd Rejestracji Grobów Wojennych

48007-48046 370 Ewakuowany park sprzętu

48047-48089 371 Ewakuowany park sprzętu

48090-48135 372 Ewakuowany park sprzętu

48136-48146 2 Korpus Inspektoratu Kontroli Wyposażenia Technicznego

48147-48149

48150-48151 Szefowie Poczty Polowej

48152-48171 2 Oddział Poczty Polowej Korpusu

48172-48178 2 Korpus Wojskowy Urząd Cenzorów

48179-48216 2 Korpus Sekcja Meteorologiczna

48217-48230 Dowództwo, 2 Korpus Służby Finansowej [korpus płatniczy]

48231-48257 2 Korpusu Biuro Prasy i Kultury

48258-48263 Biuro Prasy i Kultury, jednostki nieoddziałowe

48264-48272 Stanowisko dowodzenia nr 1

48273-48290 Jednostka zasłony dymnej

48291-48293 Sekcja Opieki Żołnierskiej

48294-48355 Sekcja koncertowo-rozrywkowa

48356-48385 Łącznik rezerwowy i urzędnicy tłumacza

48386-48399 111 Firma ochrony mostu

48400-48407 Inspektorat Służby Zdrowia, Pomocnicza Służba Kobiet (Polska)

48408-48498 Niezależna Kompania Komandosów

48499-48505 Kwatera Główna 2 Korpus Korpusu

48506-48514 Biuro Szyfrów i Radiostacja

48515-48517 7 Lekki Pułk Przeciwlotniczy

48518 7 Pułk Przeciwpancerny

48519 301 Firma Inżynierska

48520 389 Średni pluton radiowy

48521-48523 2 pluton burmistrza (policji wojskowej)

48524-48531

48532-48535 318 Stołówka Polowa i Mobilna Biblioteka Przedsiębiorstwo

48536-48537 35 Firma warsztatowa [35 EME Coy.]

48538-48540 5 Szpital Wojskowy (wcześniej 1 Szpital Wojskowy)

48541-48542 162 Szpital Wojskowy

48543 161 Szpital Wojskowy

48544-48547

48548-48553 Kwatera Główna 2 Sztab Korpusu

48554-48580 Sekcja Interpretacji Fotograficznej Arial

48581 8 Pułk Przeciwlotniczy Ciężkich

48582-48583 Jednostka osłony dymu

48584-48585 3 Stacja przyjęć poszkodowanych

48586 31 Firma sanitarna (medyczna)

48587-48597 Batalion Gwardii

48598-48691 Kwatera Główna 2 Korpus Korpusu

48692 2 Zespół Kontroli Ruchu Sygnałów Korpusu

48693 Pułk Ułanów Karpackich

48694-48696 Szefowie 2 Korpusu Służb Medycznych

48697-48710 Szefowie, Dostawy i Usługi Transportowe

48711-48715 Szefowie Służby Inżynierii Elektrycznej i Mechanicznej Korpusu

48716-48720 Dowództwo, Jednostki Korpusu Służby Armii

48721-48749

48750-48759 Kwatera Główna 2 Korpus Korpusu

48760 7 Pułk Przeciwpancerny

48761 1 Pułk Zwiadu Artylerii

48762-48796 Dom rekonwalescencji (2 bataliony)

48797 Szefowie, Dostawy i Usługi Transportowe

48798 Szefowie Służby Materiałów Korpusu

48799-48821 Batalion Gwardii

48822-48823 2 Biuro Prasy i Kultury Korpusu

48824-48830

48831 663 Dywizjon Powietrzny Obserwacji Artylerii

48832

48833 7 Pułk Przeciwpancerny

48834-48845

48846 Dom rekonwalescencyjny (2 bataliony)

48847 8 Pułk Przeciwlotniczy Ciężkich

Wymienione powyżej jednostki nie są oficjalnymi oznaczeniami Brytyjskiego Urzędu Wojennego, ale raczej ściśle przetłumaczoną wersją zaczerpniętą z języka angielskiego.

Informacja ta została przekazana Państwu dzięki uprzejmości Andrzeja oraz Instytutu Polskiego i Muzeum gen. Sikorskiego. Opracował ją dr Marek Ostrowski. Ostatnie badania wykazały, że podane powyżej początkowe liczby były błędnie obliczone i w rzeczywistości ostatnim znanym krzyżem nadanym imiennemu adresatowi był 48847. Pełna lista wymienionych adresatów znajduje się w Instytucie Polskim i Muzeum Sikorskiego w teczce AXII/85/214, teczki 1-19.

Zobacz też

Bitwa pod Monte Cassino

Bibliografia

Zewnętrzne linki

Zwycięstwo Polski pod Monte Cassino

Dal Volturno a Cassino strona internetowa, której głównym celem jest zbieranie i rozpowszechnianie informacji na temat obu, w szczególności bitwy pod Cassino, dotyczy wszystkich mniej znanych wydarzeń, ale musi być powiązana, czasowo poprzedzająca i następująca. (po włosku)

Inne języki

Беларуская (тарашкевіца)

Niemiecki

Włoski

Angielski

Русский

Країнська

Prawa autorskie

Ta strona jest oparta na artykule Wikipedii Krzyż Pamiątkowy Monte Cassino; jest używany na licencji Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License (CC-BY-SA). Możesz go redystrybuować, dosłownie lub modyfikować, pod warunkiem, że przestrzegasz warunków CC-BY-SA.

 

 

 

 

Polski cmentarz

Ogólny widok Polskiego Cmentarza Wojskowego na Monte Cassino.

Źródło Wikipedia Commons

Polacy sukces pod Monte Cassino okupili jednak dużymi stratami. W majowym natarciu poległo 923 żołnierzy, blisko 3 tys. zostało rannych. Pochowano ich na powstałym u stóp wzgórza cmentarzu. Spoczywa tam, pośród swoich żołnierzy, także gen. Anders, zmarły w Londynie w 1970 roku.

 

– Bitwa pod Monte Cassino przeszła do historii jako jedna z naszych ważniejszych potyczek militarnych – podkreślał 14 maja podczas święta jednostki gen. dyw. Cezary Podlasiński, dowódca Centrum Operacji Lądowych – Dowództwa Komponentu Lądowego, noszącego imię gen. Andersa.

Po bitwie Polacy ruszyli w pościg za Niemcami wzdłuż wybrzeża Morza Adriatyckiego. Wyzwolili Ankonę, przełamali linię Gotów, czyli system umocnień niemieckich osłaniający dolinę Padu, i walczyli w bitwie o Bolonię. W walkach brał udział 12 Pułk Ułanów, który swój szlak bojowy zakończył w miejscowości Brisighella pod Bolonią. 6 maja 1947 roku pułk został rozwiązany. Dziś jego tradycje kontynuuje 12 Batalion Dowodzenia Ułanów Podolskich z 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.

 

Bitwa o Monte Cassino – Wikipedia

Bitwa o Monte Cassino – część 1

Mozaika Polonijna – Hołd dla Bohatera spod Monte Cassino

Nasi Kombatanci – Uczestnicy bitwy pod Monte Cassino 

Menu